Inside – dlaczego warto?

Skończyłem Inside w cztery godziny ale ciężko powiedzieć kiedy pojawi się gra, która jej dorówna albo przewyższy. Może za cztery lata? W tym tekście przekonam Cię (tak, o Tobie mówię!) do zakupu tej gry (na przykład za 12$ w Humble Monthly) ponieważ albowiem:

Po pierwsze – Inside jest inny

prosta historia

Twoim bohaterem jest chłopiec, który przekrada się przez kolejne etapy starając się uniknąć pościgu. Zaczynamy w lesie, ścigani przez psy i strażników ale wkrótce trafimy do wody, na pola kukurydzy, do opuszczonej fabryki, zatopionego laboratorium, kanałów i tak dalej. Na każdym etapie spotkamy elementy zręcznościowe (dość łatwe) i zagadki (też nieskomplikowane), które zazwyczaj polegają na tym, że aby przedostać się dalej musimy wykorzystać jakiś element otoczenia – skrzynię, dźwignię, przycisk itd.

Brzmi jak typowa platformówa logiczna? Może i tak, ale to co robi robotę w tej grze to jej…

niepowtarzalny klimat

Praktycznie przez całą grę jest bardzo kameralnie, klimatycznie, tajemniczo i cicho. Bywaję momenty przyspieszenia (np. gdy uciekamy przed strażnikami czy psami) ale w większość scen poruszamy się w samotności i niepokojącej ciszy przerywanej odgłosami typu kapanie wody czy szum wentylacji.

Klimat buduje przede wszystkim niesamowicie piękna oprawa audiowizualna. Wszystko tu jest bardzo realistycznie odwzorowane. Liście na drzewach poruszane lekkim wiatrem, cienie rzucane przez postaci i przedmioty, refleksy światła, ruch samego bohatera – wszystko  daje nam poczucie bycia wewnątrz (Inside!) świata gry. Co może zaskoczyć to fakt, że wrażenie było dla mnie silniejsze niż przy większości gier FPP, które przecież prezentują świat z perspektywy oczu bohatera.

Sama scenografia jednak to pół sukcesu. Drugie pół to bardzo wciągająca „historia”, w której uczestniczymy. W grze nie pada ani jedno słowo ale w miarę przemierzania kolejnych etapów zaczynamy wiedzieć coraz więcej i coraz szerzej otwieramy oczy ze zdziwienia – im bliżej końca tym bardziej niesamowite rzeczy nas spotykają. Zaskoczeniem będą nie tylko nowe zagadki ale pewne mechaniki jakie napotkamy.

krótka ale treściwa

Trochę odwrotnie niż inne gry – nie mamy tu setki poziomów z powtarzającymi się przeszkodami i sceneriami, które wykreowano w edytorze plansz.

Autorzy Inside przygotowali naprawdę unikalne plenery, każdy detal jest inny, każda scena ma swój niepowtarzalny sznyt. Czeka nas dużo różnorodnych wyzwań przez co gra się ani przez moment nie dłuży. Co kilka minut wydarza się coś nowego a arsenał zagadek i sposobów ich rozwiązania jest za każdym razem inny.

Może przez to gra wydaje się krótka ale dzięki temu zostawia cię sytym na długo po odejściu od konsoli czy komputera.

Po drugie – Inside jest dla każdego

Moje wieloletnie badania dowiodły, że Inside jest dla Ciebie (tak, o Tobie mówię!) nawet jeśli:

nie grasz w gry bo cię nie kręcą, uważasz je za gorsze niż film czy książka

Inside jest inne niż większość tego co pokazuje ekran smartfona czy laptopa twojego dziecka, partnera, współlokatora czy sąsiada.

Jest spokojne, klimatyczne, czasem powolne. Pozwala stanąć w miejscu i napawać oczy oprawą. Skrywa wielką tajemnicę i nie wymaga od Ciebie małpiej zręczności czy czterech wiader amunicji. Wymaga właściwie tylko odrobiny myślenia dając w zamian ogromną frajdę z poruszania się po świecie gry i odkrywania w nim kolejnych detali, omijania przeszkód, rozwiązywania zagadek.

Powtórzę jeszcze raz – jeśli gry rażą cię miganiem, wybuchami, szybkim tempem, bezmyślną przemocą – sprawdź tę jedną grę i zobacz jak mogą wyglądać produkcje na poziomie, takie w które warto zagrać nie dla wyżycia się na kontrolerze ale dla przeżycia czegoś więcej.

nie grasz ale po kryjomu zastanawiasz się jak to jest tylko  nie wiesz od czego zacząć

To świetny wybór na pierwszą grę. Nie pokona cię ona bo nie ma tu limitu czasowego czy „ilości żyć”. Jest tylko twój bohater i genialna scenografia, która oddziałuje na oczy i uszy, a jeśli zagrasz na kontrolerze (możesz podłączyć ten od XBOXa a pewnie też inne) to dodatkowo odczujesz grę fizycznie (np. podczas upadku z wysokości poczujesz wstrząs). Jest też bardzo łatwa w opanowaniu.

Jasne, że na początku będziesz co chwilę umierać, ale każdą scenę można powtarzać dowolną ilość razy a satysfakcja z przebrnięcia przez jakiś trudniejszy moment oraz chęć zobaczenia dalszej części historii dają świetną motywację do dalszej gry.

dawno temu grałeś w gry i ale przestałeś z braku czasu a teraz zastanawiasz się jak do tego wrócić (ale nadal nie masz dużo czasu)

Pamiętasz opad szczęki kiedy zobaczyłeś Another World albo Prince of Persia? Te gry nie były nowym gatunkiem ale zdobyły nasze serca dźwiękiem, animacją, scenografią. Tu będzie podobnie. Inside nie wynajduje niczego nowego, jest de facto platformówką logiczno-zręcznościową. Ale podaje to w takim stylu, że szczęka opada. To świetny powód żeby wrócić znowu do gier i pozostać już w nim (Inside!) na dłużej.

grasz nałogowo (tak jak ja)

Dużo grasz, więc jesteś pewnie zmęczony kolejnymi produkcjami, które zapowiadały się świetnie a gra się w nie średnio, prawda? Ogrywam dziesiątki takich tytułów, kupionych na promocji pod wpływem impulsu (o, to będzie super!) aby po 15-20 minutach odłożyć na półkę i szukać dalej. Tutaj nie było opcji, żeby oderwać się od pad’a. Inside wciąga jak chodzenie po bagnach i wypluwa dopiero o świcie… uważaj z zaczynaniem tej gry jeśli masz wcześnie wstać.

Comments

comments

Facebookgoogle_pluslinkedinFacebookgoogle_pluslinkedin