Woodle Tree Adventures – Xbox One

Chcesz z liścia?

Zapraszam do minirecenzji gry, którą ostatnio odkryłem na wyprzedaży za dyszkę. Patrząc na filmik (zwiastun) oraz zrzuty ekranu pomyślałem, że wygląda nawet sympatycznie i może nada się dla młodszej córki. To nic, że na 10 takich zakupów co najmniej 8 kończy się tym, że gra okazuje się strasznym crapem. Liczyłem na łut szczęścia i, o dziwo, udało się!

Co więcej – wpis ten ma drugie dno, dotyczące dyktowania tekstu do telefonu, szczegóły na samym dole.

Co to za ładna gierka?

Na czym polega Woodle Tree Adventures? Jest to trójwymiarowa, bardzo kolorowa platformówka, w której kierujemy pieńkiem drewna, wysłanym przez sędziwego tatę (stare drzewo) po wodę. Skaczemy, biegamy, zbieramy jagody i szukamy kropel wody (na każdej planszy ukryto trzy). Próbujemy znaleźć drogę w, czasem, dość pokrętnych miejscach, zaludnionych przez różne pełzające i latające stworki. Do obrony mamy listek, którym możemy machać a w późniejszych etapach również wywoływać powietrzne „pociski”. Lubicie sobie czasem strzelić (albo pocisnąć) kogoś z liścia? Tutaj w końcu ujdzie to Wam bezkarnie.

Zaczynamy z centralnego miejsca, planszy z domkiem i ogrodem, z której możemy przenosić się (za pomocą portali) do innych wymiarów. Każdy ma swoją kolorystykę i generalnie stają się coraz bardziej skomplikowane i zaludnione. Etapy kończymy po wrzuceniu 3 kropel wody do plastikowych kubków umieszczonych na końcu planszy. Szukając wody zbieramy jagody, unikamy stworków, staramy się nie spaść w przepaść. Właściwie tyle.

A trudne to?

Sterowanie jest proste, intuicyjne, gra wybacza drobne błędy, nie wymaga idealnej (co do piksela) precyzji, ani małpiej zręczności czy szybkości.

Dzięki temu nadaje się dla młodszych dzieci, najlepiej takich, które nabyły już minimalną znajomość obsługi pada czyli kontrolera. Ponieważ gra dzieje się w świecie przedstawionym w trójwymiarze to nie każde dziecko od razu załapie zasady poruszania się. Szczególnie że kamera potrafi czasem płatać drobne figle.

Plus jest taki, że dziecko nie musi sterować pracą kamery, co wydaje się trafioną decyzją – często sterowanie kamerą i postacią jednocześnie bywa problemem dla milusińskich poniżej 8 roku życia, szczególnie grających rzadko. Gracz może co najwyżej oddalać i przybliżać kamerę – co przydaje się kiedy mamy bardziej skomplikowany poziom i zgubimy drogę (wtedy oddalamy) albo chcemy dokładnie wymierzyć skok (przybliżamy).

Gra nie jest więc trudna, choć bywają w niej momenty, gdzie musimy od miejsca startu przejść dłuższy kawałek, żeby przeskoczyć potem trudną sekwencje platform albo przeciwnika. Jeśli nam się nie uda wracamy na początek planszy. Czasami bywa to frustrujące dla dziecka – szczególnie kiedy kilka razy z rzędu się przytrafi – ale wtedy jest okazja, żeby zwrócić się do kogoś starszego o pomoc.

A czy tu biją?

Gra zawiera elementy walki, ale jest jej bardzo mało i nie ma tu epatowania przemocą. Ot, machamy liściem a przeciwnicy rozwiewają się w powietrzu po trafieniu. Nie ma ich dużo i nie są agresywni, chociaż spotkanie z nimi powoduje powrót na początek etapu.

A nie za cukierkowo tu?

Wracając do oprawy gry – jest tu bardzo kolorowo, bajkowo, w tle gra spokojna muzyka, dźwięki też są raczej miłe dla ucha. Wszystko wygląda sympatycznie i sprawia wrażenie raczej jakiegoś snu czy kreskówki niż brutalnej rzeczywistości.

Czyli warto?

Nie jest to produkcja wysokobudżetowa, ani jakoś przesadnie dopracowana. Widać to troszeczkę w mocno uproszczonej (ale przynajmniej czytelnej i miłej dla oka) grafice oraz drobnych niedociągnięciach (sporadyczne zawieszanie się kamery). Na pewno nie robił tej gry jakiś wielki sztab ludzi, ale gra się w to zaskakująco przyjemnie i odprężająco.

Muszę przyznać, że wydane 10zł (była wyprzedaż 66% na Xbox) to super inwestycja – moje dziecko (lat 7) w pierwszym podejściu grało ponad godzinę, tylko kilka razy prosząc o pomoc.

Regularna cena tej gry to jest jakieś 30 zł i myślę, że nadal jest to rozsądna kwota. Gra dobrze dopasowana do młodszych dzieci, są w niej śladowe ilości przemocy, jest nawet jakieś przesłanie ekologiczne bo przecież kurde, oto Pieniek zbiera wodę i jagody dla swojego taty – szefa lasu, czy kogoś takiego. Naprawdę sympatycznie się w to gra.

Gra jest dostepna na PC, Xbox, PS4 i Switch. Oficjalna strona gry:

A o co chodzi z dyktowaniem?

Ktoś zabrnął aż tu, podziwiam. Wspomniałem na początku, że ten wpis powstał przy okazji testu dyktowania? Dokładnie.

Od kilku lat regularnie korzystam z opcji dyktowania do telefonu jako sposobu na pisanie dłuższych wiadomości na komunikatorach (zamiast wklepywać je ręcznie). Zazwyczaj świetnie to działa. Pomyślałem więc, że równie dobrze mogę napisać w ten sposób wpis na bloga. Jadąc autem kliknąłem w ikonkę dyktowania i już kilka minut później miałem ścianę tekstu, którą później przerobiłem na powyższy wpis.

Wydawało mi się, że zaoszczędzi mi to sporo czasu, ale rzeczywistość jest jednak trochę inna.

Po pierwsze – poprawianie ściany tekstu mówionego na pisany to jednak sporo pracy.

Po drugie – jakość rozpoznawania mowy nadal w wielu momentach zawodzi. Być może winny jest szum otoczenia, moje niewyraźne mówienie, nie wiem. Ważne, że oryginalny (zapisany po podyktowaniu) tekst zawierał tyle błędów i podmienionych wyrazów, że jeszcze bardziej wydłużył proces pisania notki.

Poniżej cały tekst jaki „złapała” moja komórka, jednym ciurkiem. Wesołego czytania.

Zobaczymy czy dyktowanie Coś się poprawiło do Google to będzie szkic czy wersja robocza notki na bloga notka na bloga ma być z gatunku ojciec grać i ma dotyczyć gierki którą Ostatnio odkryłem na wyprzedaży na X boxie za około 9 zł kupiłem lektura nawet nie pamiętam jak się nazywa ale dodam to później w każdym razie jest to gra raczej dla młodszych dzieci aczkolwiek takich które już jako podstawową znajomość obsługi pada czyli kontrolera nabyły ponieważ jest to gra trójwymiarowa to znaczy dzieje się w świecie przedstawionym w trójwymiarze Oferujemy bohaterem sympatycznym który jest pieńkiem czyli takim kawałkiem drewna z nogami i pierdzącym liścia ten liść na początku jest zielony i służy do atakowania przeciwników aczkolwiek gra jest bardzo delikatna jeśli chodzi o przemoc to znaczy nie ma w niej dużo przemocy ta przemoc raczej taka wymowna i raczej taka śmiesznie to znaczy nie ma żadnych krwi machamy tym liście przeciwnicy jeśli jacyś są to raczej są takie nie to potworki nie to ludziki jakieś pajacyki jakieś takie postaci są też jakieś dżdżownice w każdym razie ich śmierci to po prostu rozmycie się czy przebiegnięcie z jakimś efektem Ale wracając do samej gry jest bardzo kolorowa grafika jest bardzo sympatyczna przypomina taką trochę grafikę nie wiem nawet fachowo jak to nazwać Ale taką lekką kreskówkowa pastelowe kolory nawet czasami troszkę mocniejsze niż pastelowe ale bardzo przyjemne dla oka grafika dosyć prosta jest zaawansowana ale też ładnie cieniowane te wszystkie postacie i otoczenie także bardzo sympatycznie nie jest to produkcja na pewno wysoko budżetowa widać troszeczkę prostej w grafice na pewno nie był to jakiś wielki sztab ludzi Czy grafików którzy to robili ale spełnia swoje zadanie nie rozprasza jest czytelne bardzo dziecko podczas gdy nie ma za wiele wątpliwości jeśli chodzi o poruszanie się w świecie Tak jak mówiłem Wymaga to jednak znajomości kontrolera i takiej koordynacji gdzie lewą ręką sterujemy postacią swoją czyli Eleven wyścigiem natomiast prawym rzeźnikiem sterujemy kamerą więc jeśli chcemy chociaż miałem Przepraszam tutaj nie mam sterowania kamerą tak naprawdę sterujemy u mnie żebym wyścigiem kamera sama dostosowuje się tego jak idziemy bo czasami po prostu obraca się jeśli idziemy idziemy do jakiegoś punktu na planszy to kamera się wraca tak żebyśmy mogli na przykład wodę jeździć jakieś miejsce ale momentami ta kamera ustawia się w ten sposób że gramy w taką wersję mówi pół wymiarową 2ld gdzie widzimy z boku naszą postaci mamy na przykład jak mam taką część Mosquito sformułował gdzie skaczemy odporny na platformę a momentami jest to takie wydaje klasyczne które idą z kamera śledzi nasze ruchy i sama wstawia się pod kątem walnym kontem także to nawet tej strony myślę że to jest właśnie Ukłon w stronę młodszych lub mniej doświadczonych graczy czyli nie muszą sterować kamerą dodatkowo a jestem czasami problem szczególnie widzę po swojej młodszej i co chcesz że nie zawsze jej to wychodzi taka koordynacja sterowania z dwoma naraz rzeczami tymi ruchami postaci i nami kamery kątem patrzenia kamery Szczególnie że dodatkowo jeszcze trzeba skakać trzeba naparzać z liścia przeciwników jestem guzikiem x4p bieganie tego co pamiętam oraz pod literami jest sterowanie przybliżeniem kamery można sobie popatrzeć na plażę pewnego selenia żeby bardziej rozeznać się w terenie w którą stronę iść na przykład sprawdzić można też przybliżyć żeby dokładnie wymierzyć sobie na przykład w którym momencie trzeba skoczyć gra nie jest jakoś bardzo trudna ale też są takie momenty gdzie musimy od miejsca startu przejść kawałek żeby przeskoczyć potem jakiś trudną sekwencje platform albo jakiegoś przeciwnika pokonać i jeśli to nam się nie uda to wracamy na początek planszy bądź do jakiegoś miejsca na planszy wytwórcy wyznaczyli jako taki Jack Point czego takie miejsce Odrodzenia się no i czasami bywa to frustrujące dla dziecka kiedy nie może przeskoczyć czekać ale wtedy jest okazja żeby zwrócić się do kogoś starszego o pomoc także nie jest naprawdę to gra bardzo trudna Szczególnie że później jest do wymiany ta zebrane na planszach jagody zdobywane ulepszenie do naszego liścia który zaczyna ten w pewnym sensie strzelać Czyli możemy wzbudzać z nim takie ruchy powietrza które na odległość pozwalają nam zrobić żeby usunąć przeciwnika ogólnie na czym polega gra można powiedzieć że jesteśmy 5 m Który centralnego miejsca zbiera się do poszczególnych plan w tym centralnym miejscu w takim domku w którym są portale do innych plan jest też obok tego domku kilka kilka okrętów do broni którą posiadamy Gabrysia odblokowują w momencie Kiedy zbliżymy więcej jagód a jagody zbieramy właśnie na tych czasach w których się możemy przenieść za pomocą portali No i na planszach oprócz zbierania jagód mamy też na każdej planszy zebrać z 3 krople wody i donieść te krople wody do specjalnego dobrze Jakby spółki z o.o. mi gdy ustawimy tym przykro z powodu to zdarza się kończy i wracamy do punktu centralnego do tych naszych której zaczynamy lepsze grę i takiego między planarnego prądu a zawsze są utrzymane w różnej kolorystyce raz są bardziej zielone raz bardziej żółte teraz bardziej białe czyli ale jakieś takie środowiska typu Love czy czy Bulka z jakimi kwiatami Albo bardziej pustynia skały Albo bardziej śnieg i muszę przyznać że jak na 9 zł Jest to super inwestycja bo dziecko moje gra o to że jakieś nie wymagało to zawierzył za wiele pomocy to znaczy sama sobie ogarniała kolejny plansze natomiast regularna cena tej gry to jest jakieś 30 zł i nawet wtedy Uważam że jest to rozsądna cena bo bo jest to gra dobrze dopasowana do młodszych dzieci nie ma w niej przemocy jest raczej jakieś takie przesłanie może nawet trochę ekologiczne bo jest Pieniek który zbiera wodę zbiera jagody No i naprawdę przyjemnie się w to gra można dziecko na godzinkę na przykład zostawić z tą grą i mieć trochę czasu dla siebie Także polecam bardzo Mimo że naprawdę na pierwszy rzut oka wydaje się że ta produkcja jest mocno budżetowa i mało ciekawa to jednak przyjemność z gry dosyć dobre sterowanie chociaż nie pozbawione jakichś tam drobnych problemów ale raczej są to sytuację rzadkie kamera czasami lubi ustawić się w dziwnym miejscu tak że na przykład widać tylko nogi naszego bohatera ale wystarczy trochę poskakać przez po przesuwać się i i tak jakby wraca kamera na właściwe miejsce

POLECANKI – filmyserialegrymuzykaksiążki

Comments

comments

Udostępnij ten wpis FacebooklinkedinmailFacebooklinkedinmail
Obserwuj blog FacebooklinkedinrssmailFacebooklinkedinrssmail