Niedzielne wyprawy

Od dziecka nie kumałem o co chodzi w tych niedzielnych wyprawach na mszę. Im byłem starszy tym bardziej czułem, że to nie dla mnie więc w okolicach piątej klasy (podstawówki) oznajmiłem rodzicom, że przestaję uczęszczać na religię i do kościoła.

Myliłby się jednak ten, kto doszukiwałby się w tym jakichś głębszych – duchowych czy filozoficznych – pobudek. Jeśli miałbym wskazać jedną z ważnych przyczyn mojej decyzji to był to zdecydowanie przybytek na ulicy Galaktycznej, na osiedlu Kopernika, w Legnicy. To miejsce jak mało które wpędziło mnie w mój życiowy nałóg i odciągnęło od (innych) religii.

Tu szybki apel do czytających – jeśli macie jakieś materiały, zdjęcia, coś do dodania – komentujcie, piszcie do mnie na FB, czy przez tutejszy formularz kontaktowy – piękne wspomnienia warto wszak pielęgnować 🙂

Łaziliśmy tam z bratem regularnie, ale nigdy w niedzielę. Traf chciał, że z naszego domu na Piekarach droga do kościoła imienia Świętej Trójcy, prowadziła właśnie tamtędy. Co więcej przybytek ów był w niedzielę, o zgrozo, otwarty! Rzadki widok w tamtych czasach – cokolwiek otwartego w dzień wolny od pracy.

To wystarczyło. Wymieniliśmy z bratem porozumiewawcze spojrzenia i popchnęliśmy ciężkie metalowe drzwi, za którymi czekał na nas inny świat.

Czytaj dalej