12 godzin wspinaczki czyli dlaczego wlazłem na Celeste Mountain

Nie jestem typem gracza, który musi ukończyć każdy tytuł, zdobyć wszystkie osiągnięcia, zajrzeć pod każdy kamień. Rzadko docieram do napisów końcowych.

Celeste ma w sobie to coś, że po 2-3 godzinach wiedziałem, że MUSZĘ wspiąć się na tę głupią tytułową górę. Zajęło mi to ponad 12 godzin a na specjalnym liczniku widnieje ponad 3000 śmierci jakie poniosła biedna Madeline, którą przyszło mi kontrolować. Jakimś cudem zamiast kląć i rzucać padem bawiłem się świetnie. Gra była dla mnie piekielnie trudna ale też bardzo satysfakcjonująca. Spróbuję Was do niej przekonać.

UWAGA – Spoiler Alert 🙂

Czytaj dalej