Joker

(nie)smaczny żart

Przed seansem Jokera pochłonąłem masę poleceń oraz jego wyborny trailer. Miałem nadzieję zaspokoić głód dobrze przyrządzonej i doprawionej rozrywki kinowej. Wiedziałem, że film nie trafia w każde podniebienie a niektóre sceny są wręcz… niesmaczne. Takie doniesienia tylko zaostrzyły mi apetyt. Poszedłem do kina spodziewając się dostać solidny dwudaniowy obiad, może nawet z deserem. Coś więcej niż produkowany masowo fast foody z rozwodnione colą. Rozczarowałem się…

Czytaj dalej